27 grudnia 2006

święta, święta i po świętach.
jeszcze kilka dni zostaję w polsce, ale już pracuję.
w pracy w międzynarodowej agencji, która tak jak nasza rozrzucona jest w kilku miejscach, niewielką różnicę robi fakt czy się siedzi w warszawie czy w sofii.
w szczególności jeśli najbardziej interesująca mnie osoba- czyli mój programista- siedzi w warnie.

22 grudnia 2006

w ramach świątecznego giftu przesunęli nam deadline.
i już nie musimy iść online pierwszego.

pakuję laptopa i jadę na lotnisko.
które jak nie we mgle to w śniegu tonie.
samolot jeszcze nie wystartował z warszawy (a powinien), więc istnieje możliwość, że święta spędzę w bułgarii. gdzie boże narodzenie świętuje się wtedy co i u nas.
jutro pracuję z warszawy.
przy kuchennym stole.

20 grudnia 2006

święta zaskoczyły drogowców.
dopiero w piątek zaczęli zmieniać wiszące przez ostatni rok świąteczne dekoracje na nowe.
do dzisiejszego poranka dotarli do połowy witosza.
nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale tęsknię za świąteczną gorączką i lecącym w kółko last christmas...

16 grudnia 2006

sofia znika pod mgłą.
mgła nie pokrywa jakiegoś większego obszaru kraju a złośliwie kończy się 200 metrów za końcem pasa startowego.
jak tak dalej pójdzie to na święta udam się piechotką.

projekt idzie do przodu.
zdaje się, że klient przesunie uruchomienie strony.
na szczęście nie z naszej winy a z własnych marketingowych przesłanek.

15 grudnia 2006

mieliśmy wczoraj firmowy christmas dinner.
w meksykańskiej knajpie, w której wszystkie rozliczne maski i figurki zostały przyozdobione girlandami i świątecznymi ozdobami.
niezapomniane przeżycie.

12 grudnia 2006

provider zmienia nam przepustowość łącza.
z tej okazji zmniejszył ją do zera.
no i od rana sobie wisimy.
i nie jest lekko, tak wam powiem.
póki co w rankingach zajęć zastępczych króluje drukowanie.
tylko patrzeć jak drukarka też padnie.


update 12.13
właśnie dzwonił provider.
mamy się nie przejmować bo padła cała bułgaria a nietylko my.
luz.

update 12.38
ubraliśmy choinkę.

update 13.24
nie jest luz.
zaczynają pojawiać się pierwsze objawy odstawienia.

update 14.22
netu nadal ani widu ani słychu.
z berlina przyleciał bardzo ważny szef z dostawą świątecznych czekoladek i pierniczków.

update 14.56
czekoladki i pierniczki na finiszu.

update 15.24
we are back online (odpukać)

07 grudnia 2006

z biura wyszłam o 3, do 5 przewracałam się z boku na bok, o 7 zadzwonił budzik.

dlaczego pracuję po nocach? bo do projektu, nad którym właśnie pracujemy potrzebne nam są szczegółowe mapki dojazdowe do sklepów klienta.
poniżej mapka (rozmiar oryginalny) zapewniona nam przez węgrów. podobnych mapek dostałam 26. teraz siedzę i przez google maps, via michelin i google earth szukam mapek, które nadawałyby się do wykorzystania przez grafików.



tureckie mapki są jeszcze lepsze.
oni przeskanowali ulotkę o formacie A4.
na 1/3 strony zmieścili 6 sklepów.

janie, strzelba.

06 grudnia 2006

od poniedziałkowego poranka spędziłam w biurze 36h. i nie wliczam w to dzisiejszego poranka.
projekt ma iść online 1go stycznia, my mamy iść na urlop 22go grudnia, mamy manko dziewięciodniowe.
z tej okazji mamy nowa konkurencje.
konkurencja jest prosta a nazywa się kto komu wyśle ponaglającego maila o o bardziej dziwnej godzinie.
konkurencja rozgrywana jest na lini my-klient.
wczorajsza/ dzisiejsza rozgrywka dla nas z wynikiem 3.06 a.m.

04 grudnia 2006

mój szef od finansów właśnie skończył biurowy reczital gry na kobzie.
mam dziwne uczucie zaplątania się kilku wymiarów.

cały czas pracuję nad lokalizacją praktikera.
dostałam własną działkę- zajmuję się stroną rumuńską.
do moich obowiązków należy pozostawanie w stałym kontakcie z rumuńskim działem marketingu i wspólne dopracowanie szczegółów strony.
głównym celem praktikera (jak i wielu innych firm) jest stworzenie ujednoliconego wizerunku internetowego marki w całej europie. szablon strony uwzględnia pewne zmiany, ale tylko w obrębie zdefiniowanego przez nas designu. ogólnie rzecz biorąc nie jest łatwo połączyć wymagania ludzi pochodzących z tak różnych i odmiennych kulturowo krajów jak np. Polska i Turcja.