02 października 2006

no to jestem w bułgarii.
leonardo czas zacząć.

wczorajszego poranka okęcie opanowały niedoszłe miss.
biegały na szpilkach i powodowały zatory. do sofii leciałam z nadętą miss bulgaria, której napompowana fryzura wystawała dość wysoko nad oparciem fotela.

w sofii natomiast wszystko nowe. i inne. mało europejskie.
taksówkarze, którzy najpierw pytają gdzie chcesz jechać a następnie mówią, że właściwie to są już zajęci i proszę spytać następnego w kolejce.
kiwanie na nie i kręcenie głową na tak.
piękna jesień udająca lato.