31 października 2006

w końcu mam trochę więcej czasu na podsumowanie pierwszego miesiąca w sofii.
zaczęło się bardzo pracowicie. i tak już zostało.

prosto z lotniska trafiłam do biura, po drodze tylko zostawiając bagaże w nowym mieszkaniu.
mieszkanie należy do fimy i oprócz mnie mieszkają w nim jeszcze 4 osoby. jedna na szczęście nie pracuje z nami więc daje nam to pewną perspektywę. i coś poza pracą do rozmów przy kolacji.

przez pierwsze dni codziennie rano spotykałam się z jednym ze starszych managerów, który wprowadzał mnie w strukturę firmy i tłumaczył who is who. dostałam do przejrzenia dokumentację z kilku toczących się lub właśnie skończonych projektów: począwszy od wstępnych briefów przesyłanych przez klientów, poprzez te bardziej precyzyjne, pierwsze drafty designów, storyboardy, kontrakty, korespondencję z klientami.

jeden z pierwszych projektów, nad którymi pracuję było przygotowanie do przetargu dla parlamentu europejskiego.
teraz jestem wciągana w projekt ciągnący się już od kilku miesięcy- stworzenie strony Praktikera oraz jej lokalizacja w ośmiu krajach europejskich.

24 października 2006

w niedzielę bułgarzy wybierali prezydenta.
nie do końca im to wyszło, ale mieli nadzieję, że się uda.
w tym celu w sobotę wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu od 22.
w sobotę przypadły również moje 25 urodziny.
świętowaliśmy w polsko - bułgarskim, znajomo- biurowym składzie.
do 22.

10 października 2006

jest już po 23, do 24 czasu berlińskiego musimy wysłać przygotowywaną od tygodnia ofertę dla parlamentu europejskiego.
parlament pragnie stać się bardziej przyjazny użytkownikom i zleca budowę nowego modułu edukacyjnego przeznaczonego na stronę internetową oraz do realizacji pod postacią płyty DVD.
w końcu jak wielu z nas wie, jak dokladnie wyglądają unijne procedury?

06 października 2006

jeśli jest 00.15 to ja na pewno siedzę i szukam studia nagraniowego.
do tego 208 spikerów.
mówiących w 26 językach.
z oryginalnymi akcentami.
z tego połowa musi być mężczyzn a połowa kobiet.

przygotowujemy się do przetargu ogłoszonego przez unię.
można powiedzieć, że właściwie "na wejściu" zostałam wrzucona na dość głęboką wodę i odpowiadam za przygotowanie części dokumentacji projektowej. robię mockup aplikacji prezentując podobne elementy stworzone przez agencję przy wcześniejszych projektach (desig avatarów, wbudowane w inne strony video playery, itp.).

04 października 2006

właśnie skończyłam swoją pierwszą lekcję bułgarskiego.
zdecydowałam się na opcję przyspieszonego przyswajania wiedzy i przez pięć dni w tygodniu, o poranku, chadzam na kurs. zapomniałam już prawie jak to jest zaczynać dzień od intensywnego wysiłku intelektualnego.
mój nauczyciel jest zachwycony- w końcu ma ucznia, który mówi po angielsku i któremu może wszystko wytłumaczyć. przez ostatnie kilka miesięcy uczył koreańczyków, których jedynym językiem był język ojczysty...

03 października 2006

dwa dni temu wylądowałam na lotnisku w sofii.
przez najbliższe 12 miesięcy będzie to moje miasto.
w ramach programu unii europejskiej leonardo przez rok będę pracować dla niemieckiej agencji interaktywnej poznając tajniki zarządzania projektami multimedialnymi.

pierwsze wrażenia po przylocie?
zdobycie taksówki na lotnisku graniczy z cudem.
naucz się przepychać, inaczej daleko nie dotrzesz.

02 października 2006

no to jestem w bułgarii.
leonardo czas zacząć.

wczorajszego poranka okęcie opanowały niedoszłe miss.
biegały na szpilkach i powodowały zatory. do sofii leciałam z nadętą miss bulgaria, której napompowana fryzura wystawała dość wysoko nad oparciem fotela.

w sofii natomiast wszystko nowe. i inne. mało europejskie.
taksówkarze, którzy najpierw pytają gdzie chcesz jechać a następnie mówią, że właściwie to są już zajęci i proszę spytać następnego w kolejce.
kiwanie na nie i kręcenie głową na tak.
piękna jesień udająca lato.